Pilna sprawa ze sklepem? 573 003 991 kontakt@edukowski.pl pon.–pt. 8:00–16:00
PrestaShop · 7 min czytania

Ile naprawdę kosztuje sklep na PrestaShop w 2026

Silnik jest darmowy, ale sklep nie. Rozkładamy koszt na składowe: hosting, szablon, moduły, wdrożenie, utrzymanie i wydatki, o których nikt nie mówi na początku.

Eryk Dukowski
Eryk Dukowski
· aktualizacja 2.11.2026
PrestaShop
Koszt sklepu.
Baza wiedzy EDUKOWSKI

PrestaShop jest darmowy, więc pierwsze pytanie brzmi: za co właściwie się płaci. Odpowiedź jest taka sama jak przy budowie domu z gotowego projektu. Projekt nic nie kosztuje, ale działka, materiały, ekipa i późniejsze ogrzewanie już tak. Poniżej rozkładamy koszt sklepu na składowe, mówimy, co jest jednorazowe, a co wraca co miesiąc, i na czym da się oszczędzić bez szkody dla sprzedaży. Konkretne stawki naszych usług są w cenniku.

W skrócie

  • Koszt sklepu to sześć pozycji: hosting, szablon, moduły, wdrożenie, utrzymanie i koszty ukryte. Tylko dwie z nich są jednorazowe.
  • Największa różnica między ofertami nie wynika z ceny wdrożenia, tylko z tego, co dzieje się po starcie: aktualizacje, kopie, czas reakcji.
  • Najdroższy sklep to taki, który był tani na start: nadpisany rdzeń, porzucone moduły i brak kopii zapasowych wracają jako rachunek po dwu latach.
  • Zanim porównasz oferty, spisz asortyment, integracje i sposób sprzedaży. Bez tego każda wycena jest zgadywaniem.

Hosting: najmniejsza pozycja, która najczęściej psuje resztę

Serwer to zwykle najmniejsza kwota w całym zestawieniu i jednocześnie miejsce, gdzie najłatwiej przeoszczędzić. Sklep na współdzielonym hostingu najniższej klasy będzie wolny niezależnie od tego, ile wydasz na szablon i optymalizację, bo dzieli procesor z setkami innych stron. PrestaShop 9 wymaga PHP od 8.1 do 8.4, więc hosting bez aktualnego PHP odpada na starcie.

Koszt rośnie wraz z katalogiem i ruchem. Sklep z kilkuset produktami zadowoli się dobrym hostingiem pod sklepy. Przy kilku tysiącach produktów z wariantami i integracjach działających co kilka minut potrzebny jest serwer VPS albo dedykowany, z własnym limitem procesów i pamięci. Do tego dochodzą certyfikat SSL (dziś zwykle w cenie), kopie zapasowe poza serwerem i czasem CDN dla zdjęć.

Szablon: gotowy, dostosowany czy projektowany

Tu rozstrzyga się wygląd sklepu i duża część jego szybkości. Masz trzy drogi, każda z innym profilem kosztów.

DrogaKoszt na startKoszt późniejDla kogo
Motyw Classic lub Hummingbird bez zmianbrakniski, aktualizacje razem z PrestaShopstart, test pomysłu, sklep B2B dla stałych klientów
Gotowy szablon z marketplace plus dostosowanieniski do średniegośredni, zależny od tego, czy autor aktualizuje szablonsklep detaliczny, który musi wyglądać dobrze od pierwszego dnia
Motyw projektowany pod sklepnajwyższyniski, ładuje tylko to, co potrzebnemarka z własną identyfikacją, duży ruch mobilny

Gotowe szablony kuszą ceną, ale ładują biblioteki do wszystkiego naraz: sliderów, wideo, animacji, galerii. W efekcie sklep z gotowym szablonem często wymaga późniejszej optymalizacji, która zjada różnicę w cenie. Pisaliśmy o tym w artykule o wolnym sklepie i PageSpeed.

Moduły: tu koszt rośnie po cichu

PrestaShop ma w standardzie katalog, warianty, grupy klientów, reguły koszyka i podstawowe płatności. Wszystko inne to moduły: płatności krajowe, kurierzy, faktury, opinie, filtry, porównywarki, integracje. Każdy moduł to osobna pozycja, czasem jednorazowa, czasem z roczną opłatą za aktualizacje.

  • Moduły darmowe. Bramki płatności od operatorów, część kurierów, podstawowe narzędzia. Koszt zero, ale jakość różna, a wsparcie ograniczone.
  • Moduły płatne gotowe. Filtry, menu, importy, faktury. Jednorazowa opłata, często z płatnym przedłużeniem dostępu do aktualizacji po roku.
  • Moduły pisane na zamówienie. Integracja z ERP, cennik B2B, nietypowy kalkulator. Najwyższy koszt na start, ale moduł robi dokładnie to, czego potrzebujesz, i jest utrzymywany przez jednego wykonawcę.

Pułapka polega na liczbie. Sklep, który startuje z 15 modułami, po trzech latach ma 50. Każdy spowalnia stronę, każdy trzeba aktualizować, a kilka z nich co roku prosi o przedłużenie licencji. Dlatego przed każdym zakupem modułu warto zapytać, czy tej funkcji nie da się ustawić w samym PrestaShop. Więcej na stronie o modułach PrestaShop.

Wdrożenie: za co płacisz wykonawcy

Wdrożenie to największa jednorazowa pozycja i jednocześnie najtrudniejsza do porównania między ofertami, bo każda firma wkłada do niej coś innego. Zanim porównasz kwoty, sprawdź, czy oferta zawiera poniższe elementy.

  1. Instalacja i konfiguracja sklepu: podatki, przewoźnicy, płatności, maile, strony regulaminowe.
  2. Wgranie i dostosowanie szablonu albo projekt motywu.
  3. Import produktów, kategorii, klientów i historii zamówień, jeśli przenosisz sklep.
  4. Konfiguracja modułów i integracji z programem magazynowym, kurierami, marketplace.
  5. Przekierowania starych adresów i podstawy SEO: tytuły, opisy, dane strukturalne, mapa strony.
  6. Testy na telefonie, w różnych przeglądarkach, pełna ścieżka zakupu z płatnością testową.
  7. Szkolenie z panelu i dokumentacja: gdzie co jest i kogo wołać, gdy coś nie działa.

Ważne

Zapytaj wykonawcę, czy zmiany będą w osobnych modułach i w motywie potomnym, czy w plikach systemu. Sklep z nadpisanym rdzeniem wygląda tak samo w dniu odbioru, ale przy pierwszej aktualizacji okazuje się, że nie da się jej zrobić bez przebudowy. To najdroższa oszczędność, jaką znamy.

Utrzymanie: koszt, który wraca co miesiąc

Po starcie sklep potrzebuje aktualizacji PrestaShop i modułów, aktualizacji PHP, kopii zapasowych, monitoringu dostępności i kogoś, kto odbierze telefon, gdy płatności przestaną działać w sobotę. Możesz to robić sam, zlecać doraźnie albo mieć abonament opieki.

Doraźne zlecenia wyglądają najtaniej, dopóki nic się nie dzieje. Problem w tym, że awarie przychodzą w najgorszym momencie i wtedy płacisz stawkę pilną, a sklep stoi. Abonament rozkłada koszt na równe raty i daje ustalony czas reakcji. Co powinien zawierać, opisaliśmy na stronie opieki nad sklepem. W skali roku utrzymanie zadbanego sklepu to zwykle wyraźnie mniej niż samo wdrożenie, ale jest to koszt stały i trzeba go wpisać do budżetu od pierwszego miesiąca.

Koszty ukryte, o których nikt nie mówi na początku

  • Zdjęcia i opisy. Sklep bez treści nie sprzedaje. Przy tysiącu produktów samo przygotowanie zdjęć i opisów to tygodnie pracy, własnej lub zleconej.
  • Prowizje płatności. Operatorzy biorą procent od każdej transakcji plus opłatę stałą. Stawki różnią się między dostawcami i da się je negocjować przy większym obrocie.
  • Prowizje marketplace. Jeśli sprzedajesz też na Allegro czy Empiku, prowizja od każdej sprzedaży to osobna pozycja w budżecie, często większa niż koszt całego hostingu.
  • Przedłużenia licencji modułów. Roczne opłaty za aktualizacje, które po pierwszym roku „nagle” pojawiają się w skrzynce.
  • Prawo. Regulamin, polityka prywatności, zgodność z RODO i dyrektywą Omnibus. Albo pisze to prawnik, albo kopiujesz z internetu i ryzykujesz.
  • Czas własny. Każda godzina, którą spędzasz na przepisywaniu stanów z programu magazynowego do sklepu, to koszt. Zwykle większy niż integracja, która by to robiła za Ciebie.

Z naszej praktyki

Sklep z wyposażeniem wnętrz przyszedł do nas po dwu latach od wdrożenia u innej firmy. Wdrożenie było tanie. Sklep miał 47 modułów, w tym 9 duplikujących funkcje, rdzeń zmieniony w 23 plikach i brak kopii zapasowej poza serwerem. Przygotowanie sklepu do aktualizacji kosztowało więcej niż pierwotne wdrożenie. Po uporządkowaniu sklep ma 18 modułów, aktualizuje się w godzinę, a roczny koszt utrzymania spadł o ponad połowę.

Jak przygotować się do wyceny

Krok po kroku

  1. Spisz asortyment. Ile produktów, ile wariantów, czy są komplety, czy produkty na zamówienie. Od tego zależy serwer i sposób importu.
  2. Spisz systemy. Program magazynowy, kurierzy, płatności, marketplace, program do faktur. Każde połączenie to osobna pozycja.
  3. Opisz klientów. Detal, hurt, obie grupy. Sklep B2B z cennikami i limitami kupieckimi to inny projekt niż sklep detaliczny.
  4. Ustal, co masz. Zdjęcia, opisy, logo, regulamin, stary sklep do przeniesienia. Im więcej gotowe, tym niższa wycena.
  5. Zaplanuj utrzymanie od razu. Zapytaj o abonament już przy wdrożeniu, a nie po pierwszej awarii.

Dobra wycena sklepu to nie jedna kwota, tylko dwie: ile kosztuje start i ile kosztuje każdy kolejny rok.

Pytania, które słyszymy najczęściej

Czy sklep na PrestaShop jest tańszy od sklepu w abonamencie SaaS?

Na start zwykle droższy, bo płacisz za wdrożenie. W dłuższym okresie często tańszy, bo nie oddajesz procentu od sprzedaży i nie płacisz za każdą dodatkową funkcję osobno. Przewaga rośnie wraz z obrotem i liczbą integracji.

Czy mogę zacząć tanio i rozwijać sklep później?

Tak, pod warunkiem, że tanio nie oznacza źle. Motyw Classic, kilkanaście modułów, dobry hosting i porządne wdrożenie to rozsądny start. Oszczędzanie na jakości kodu i kopiach zapasowych nie jest.

Ile kosztuje przeniesienie istniejącego sklepu na PrestaShop?

Zależy od liczby produktów, zamówień i adresów URL do przekierowania oraz od tego, z jakiej platformy przenosisz. Zakres i stawki opisujemy na stronie migracji i w cenniku.

Dlaczego dwie oferty na ten sam sklep różnią się kilkukrotnie?

Najczęściej dlatego, że zawierają co innego. Jedna to instalacja z gotowym szablonem, druga to projekt, import, integracje i testy. Porównuj zakres, nie kwotę.

Chcesz wiedzieć, ile kosztowałby Twój sklep? Zajrzyj do cennika albo opisz asortyment, systemy i klientów, a przygotujemy wycenę z podziałem na start i utrzymanie. Zobacz cennik.

Przydało się?

Oceń ten artykuł

Brak ocen. Bądź pierwszy.
Podaj dalej

Udostępnij artykuł

Eryk Dukowski
Autor
Eryk Dukowski

Właściciel EDUKOWSKI. Od 2015 roku programuję sklepy PrestaShop, moduły i integracje z systemami ERP. Piszę o tym, co widzę w codziennej pracy ze sklepami: wydajności, sprzedaży B2B, automatyzacji i migracjach.

Podobne artykuły

Wszystkie artykuły →