Ile naprawdę kosztuje sklep na PrestaShop w 2026
Silnik jest darmowy, ale sklep nie. Rozkładamy koszt na składowe: hosting, szablon, moduły, wdrożenie, utrzymanie i wydatki, o których nikt nie mówi na początku.
Zrobimy to za Ciebie. Opisz problem, a odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.
Opisz projektPrestaShop jest darmowy, więc pierwsze pytanie brzmi: za co właściwie się płaci. Odpowiedź jest taka sama jak przy budowie domu z gotowego projektu. Projekt nic nie kosztuje, ale działka, materiały, ekipa i późniejsze ogrzewanie już tak. Poniżej rozkładamy koszt sklepu na składowe, mówimy, co jest jednorazowe, a co wraca co miesiąc, i na czym da się oszczędzić bez szkody dla sprzedaży. Konkretne stawki naszych usług są w cenniku.
W skrócie
- Koszt sklepu to sześć pozycji: hosting, szablon, moduły, wdrożenie, utrzymanie i koszty ukryte. Tylko dwie z nich są jednorazowe.
- Największa różnica między ofertami nie wynika z ceny wdrożenia, tylko z tego, co dzieje się po starcie: aktualizacje, kopie, czas reakcji.
- Najdroższy sklep to taki, który był tani na start: nadpisany rdzeń, porzucone moduły i brak kopii zapasowych wracają jako rachunek po dwu latach.
- Zanim porównasz oferty, spisz asortyment, integracje i sposób sprzedaży. Bez tego każda wycena jest zgadywaniem.
Hosting: najmniejsza pozycja, która najczęściej psuje resztę
Serwer to zwykle najmniejsza kwota w całym zestawieniu i jednocześnie miejsce, gdzie najłatwiej przeoszczędzić. Sklep na współdzielonym hostingu najniższej klasy będzie wolny niezależnie od tego, ile wydasz na szablon i optymalizację, bo dzieli procesor z setkami innych stron. PrestaShop 9 wymaga PHP od 8.1 do 8.4, więc hosting bez aktualnego PHP odpada na starcie.
Koszt rośnie wraz z katalogiem i ruchem. Sklep z kilkuset produktami zadowoli się dobrym hostingiem pod sklepy. Przy kilku tysiącach produktów z wariantami i integracjach działających co kilka minut potrzebny jest serwer VPS albo dedykowany, z własnym limitem procesów i pamięci. Do tego dochodzą certyfikat SSL (dziś zwykle w cenie), kopie zapasowe poza serwerem i czasem CDN dla zdjęć.
Szablon: gotowy, dostosowany czy projektowany
Tu rozstrzyga się wygląd sklepu i duża część jego szybkości. Masz trzy drogi, każda z innym profilem kosztów.
| Droga | Koszt na start | Koszt później | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Motyw Classic lub Hummingbird bez zmian | brak | niski, aktualizacje razem z PrestaShop | start, test pomysłu, sklep B2B dla stałych klientów |
| Gotowy szablon z marketplace plus dostosowanie | niski do średniego | średni, zależny od tego, czy autor aktualizuje szablon | sklep detaliczny, który musi wyglądać dobrze od pierwszego dnia |
| Motyw projektowany pod sklep | najwyższy | niski, ładuje tylko to, co potrzebne | marka z własną identyfikacją, duży ruch mobilny |
Gotowe szablony kuszą ceną, ale ładują biblioteki do wszystkiego naraz: sliderów, wideo, animacji, galerii. W efekcie sklep z gotowym szablonem często wymaga późniejszej optymalizacji, która zjada różnicę w cenie. Pisaliśmy o tym w artykule o wolnym sklepie i PageSpeed.
Moduły: tu koszt rośnie po cichu
PrestaShop ma w standardzie katalog, warianty, grupy klientów, reguły koszyka i podstawowe płatności. Wszystko inne to moduły: płatności krajowe, kurierzy, faktury, opinie, filtry, porównywarki, integracje. Każdy moduł to osobna pozycja, czasem jednorazowa, czasem z roczną opłatą za aktualizacje.
- Moduły darmowe. Bramki płatności od operatorów, część kurierów, podstawowe narzędzia. Koszt zero, ale jakość różna, a wsparcie ograniczone.
- Moduły płatne gotowe. Filtry, menu, importy, faktury. Jednorazowa opłata, często z płatnym przedłużeniem dostępu do aktualizacji po roku.
- Moduły pisane na zamówienie. Integracja z ERP, cennik B2B, nietypowy kalkulator. Najwyższy koszt na start, ale moduł robi dokładnie to, czego potrzebujesz, i jest utrzymywany przez jednego wykonawcę.
Pułapka polega na liczbie. Sklep, który startuje z 15 modułami, po trzech latach ma 50. Każdy spowalnia stronę, każdy trzeba aktualizować, a kilka z nich co roku prosi o przedłużenie licencji. Dlatego przed każdym zakupem modułu warto zapytać, czy tej funkcji nie da się ustawić w samym PrestaShop. Więcej na stronie o modułach PrestaShop.
Wdrożenie: za co płacisz wykonawcy
Wdrożenie to największa jednorazowa pozycja i jednocześnie najtrudniejsza do porównania między ofertami, bo każda firma wkłada do niej coś innego. Zanim porównasz kwoty, sprawdź, czy oferta zawiera poniższe elementy.
- Instalacja i konfiguracja sklepu: podatki, przewoźnicy, płatności, maile, strony regulaminowe.
- Wgranie i dostosowanie szablonu albo projekt motywu.
- Import produktów, kategorii, klientów i historii zamówień, jeśli przenosisz sklep.
- Konfiguracja modułów i integracji z programem magazynowym, kurierami, marketplace.
- Przekierowania starych adresów i podstawy SEO: tytuły, opisy, dane strukturalne, mapa strony.
- Testy na telefonie, w różnych przeglądarkach, pełna ścieżka zakupu z płatnością testową.
- Szkolenie z panelu i dokumentacja: gdzie co jest i kogo wołać, gdy coś nie działa.
Ważne
Zapytaj wykonawcę, czy zmiany będą w osobnych modułach i w motywie potomnym, czy w plikach systemu. Sklep z nadpisanym rdzeniem wygląda tak samo w dniu odbioru, ale przy pierwszej aktualizacji okazuje się, że nie da się jej zrobić bez przebudowy. To najdroższa oszczędność, jaką znamy.
Utrzymanie: koszt, który wraca co miesiąc
Po starcie sklep potrzebuje aktualizacji PrestaShop i modułów, aktualizacji PHP, kopii zapasowych, monitoringu dostępności i kogoś, kto odbierze telefon, gdy płatności przestaną działać w sobotę. Możesz to robić sam, zlecać doraźnie albo mieć abonament opieki.
Doraźne zlecenia wyglądają najtaniej, dopóki nic się nie dzieje. Problem w tym, że awarie przychodzą w najgorszym momencie i wtedy płacisz stawkę pilną, a sklep stoi. Abonament rozkłada koszt na równe raty i daje ustalony czas reakcji. Co powinien zawierać, opisaliśmy na stronie opieki nad sklepem. W skali roku utrzymanie zadbanego sklepu to zwykle wyraźnie mniej niż samo wdrożenie, ale jest to koszt stały i trzeba go wpisać do budżetu od pierwszego miesiąca.
Koszty ukryte, o których nikt nie mówi na początku
- Zdjęcia i opisy. Sklep bez treści nie sprzedaje. Przy tysiącu produktów samo przygotowanie zdjęć i opisów to tygodnie pracy, własnej lub zleconej.
- Prowizje płatności. Operatorzy biorą procent od każdej transakcji plus opłatę stałą. Stawki różnią się między dostawcami i da się je negocjować przy większym obrocie.
- Prowizje marketplace. Jeśli sprzedajesz też na Allegro czy Empiku, prowizja od każdej sprzedaży to osobna pozycja w budżecie, często większa niż koszt całego hostingu.
- Przedłużenia licencji modułów. Roczne opłaty za aktualizacje, które po pierwszym roku „nagle” pojawiają się w skrzynce.
- Prawo. Regulamin, polityka prywatności, zgodność z RODO i dyrektywą Omnibus. Albo pisze to prawnik, albo kopiujesz z internetu i ryzykujesz.
- Czas własny. Każda godzina, którą spędzasz na przepisywaniu stanów z programu magazynowego do sklepu, to koszt. Zwykle większy niż integracja, która by to robiła za Ciebie.
Z naszej praktyki
Sklep z wyposażeniem wnętrz przyszedł do nas po dwu latach od wdrożenia u innej firmy. Wdrożenie było tanie. Sklep miał 47 modułów, w tym 9 duplikujących funkcje, rdzeń zmieniony w 23 plikach i brak kopii zapasowej poza serwerem. Przygotowanie sklepu do aktualizacji kosztowało więcej niż pierwotne wdrożenie. Po uporządkowaniu sklep ma 18 modułów, aktualizuje się w godzinę, a roczny koszt utrzymania spadł o ponad połowę.
Jak przygotować się do wyceny
Krok po kroku
- Spisz asortyment. Ile produktów, ile wariantów, czy są komplety, czy produkty na zamówienie. Od tego zależy serwer i sposób importu.
- Spisz systemy. Program magazynowy, kurierzy, płatności, marketplace, program do faktur. Każde połączenie to osobna pozycja.
- Opisz klientów. Detal, hurt, obie grupy. Sklep B2B z cennikami i limitami kupieckimi to inny projekt niż sklep detaliczny.
- Ustal, co masz. Zdjęcia, opisy, logo, regulamin, stary sklep do przeniesienia. Im więcej gotowe, tym niższa wycena.
- Zaplanuj utrzymanie od razu. Zapytaj o abonament już przy wdrożeniu, a nie po pierwszej awarii.
Dobra wycena sklepu to nie jedna kwota, tylko dwie: ile kosztuje start i ile kosztuje każdy kolejny rok.
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy sklep na PrestaShop jest tańszy od sklepu w abonamencie SaaS?
Na start zwykle droższy, bo płacisz za wdrożenie. W dłuższym okresie często tańszy, bo nie oddajesz procentu od sprzedaży i nie płacisz za każdą dodatkową funkcję osobno. Przewaga rośnie wraz z obrotem i liczbą integracji.
Czy mogę zacząć tanio i rozwijać sklep później?
Tak, pod warunkiem, że tanio nie oznacza źle. Motyw Classic, kilkanaście modułów, dobry hosting i porządne wdrożenie to rozsądny start. Oszczędzanie na jakości kodu i kopiach zapasowych nie jest.
Ile kosztuje przeniesienie istniejącego sklepu na PrestaShop?
Zależy od liczby produktów, zamówień i adresów URL do przekierowania oraz od tego, z jakiej platformy przenosisz. Zakres i stawki opisujemy na stronie migracji i w cenniku.
Dlaczego dwie oferty na ten sam sklep różnią się kilkukrotnie?
Najczęściej dlatego, że zawierają co innego. Jedna to instalacja z gotowym szablonem, druga to projekt, import, integracje i testy. Porównuj zakres, nie kwotę.
Chcesz wiedzieć, ile kosztowałby Twój sklep? Zajrzyj do cennika albo opisz asortyment, systemy i klientów, a przygotujemy wycenę z podziałem na start i utrzymanie. Zobacz cennik.