OMS: czym jest system zarządzania zamówieniami i kiedy go potrzebujesz
Po czym poznać, że sklep dojrzał do OMS, co taki system robi w praktyce i jak wybrać między gotowym narzędziem w stylu BaseLinkera a rozwiązaniem pisanym pod firmę.
Zrobimy to za Ciebie. Opisz problem, a odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.
Opisz projektOMS, czyli system zarządzania zamówieniami, to warstwa między sklepem, marketplace’ami, magazynem i kurierami. Zbiera zamówienia ze wszystkich kanałów w jednym miejscu, pilnuje ich statusów i wykonuje za pracownika powtarzalne czynności: rezerwację towaru, wydruk etykiety, wysłanie powiadomienia, przekazanie danych do programu księgowego. Do pewnej skali da się bez niego żyć. Potem każdy dzień bez OMS kosztuje godziny ręcznej pracy i błędy, które widzi klient.
W skrócie
- OMS potrzebujesz, gdy zamówienia przychodzą z więcej niż jednego kanału albo gdy ich obsługa zajmuje więcej czasu niż pakowanie.
- Dobry OMS robi cztery rzeczy: zbiera zamówienia, pilnuje statusów, automatyzuje etykiety i dokumenty, raportuje.
- Gotowe narzędzie w stylu BaseLinkera wystarcza większości sklepów do kilkuset zamówień dziennie. Własny OMS ma sens przy nietypowym procesie, kilku magazynach albo gdy chcesz mieć pełną kontrolę nad danymi.
- Najgorszy wybór to brak decyzji: pół roku ręcznej pracy kosztuje więcej niż wdrożenie.
Objawy, że sklep dojrzał do OMS
Większość właścicieli sklepów nie szuka OMS, bo nie zna tego skrótu. Szukają sposobu na konkretny ból. Jeśli rozpoznajesz u siebie trzy z poniższych sytuacji, to jest ten moment.
- Pracownik rano otwiera trzy panele: sklep, Allegro, Empik albo inny marketplace, i przepisuje zamówienia do arkusza lub do programu magazynowego.
- Etykiety kurierskie generujecie ręcznie, kopiując adres z zamówienia do panelu przewoźnika.
- Zdarza się sprzedać towar, którego nie ma, bo stan zmniejszył się w jednym kanale, a drugi o tym nie wiedział.
- Klient pyta „gdzie moja paczka”, a odpowiedź wymaga sprawdzenia w dwóch systemach.
- Nie wiesz, ile zamówień czeka na wysyłkę, ile jest w trakcie kompletacji, a ile wstrzymanych z powodu braku towaru.
- Faktury wystawiane są ręcznie na podstawie zamówienia, a numer faktury trzeba potem wpisać w sklepie.
- Przy większej akcji promocyjnej, np. przed świętami, obsługa zamówień nie nadąża i wysyłka opóźnia się o dzień lub dwa.
Każda z tych sytuacji z osobna jest do zniesienia. Razem oznaczają, że firma utrzymuje etat lub pół etatu na pracę, którą może wykonać program.
Co właściwie robi OMS
Nazwa brzmi groźnie, ale zakres jest prosty. OMS stoi w środku i rozmawia z każdym systemem wokół: ze sklepem, z marketplace’ami, z programem magazynowym lub ERP, z przewoźnikami i z systemem do faktur. Jego praca dzieli się na cztery obszary.
Zbieranie zamówień w jednym miejscu
Zamówienie ze sklepu, z Allegro i z Empiku wygląda inaczej, ma inne pola i inne statusy. OMS sprowadza je do wspólnego formatu, dopasowuje produkty po symbolu lub kodzie EAN i pokazuje na jednej liście. Pracownik widzi, co trzeba wysłać dzisiaj, niezależnie od źródła.
Pilnowanie statusów
Nowe, opłacone, w kompletacji, zapakowane, wysłane, doręczone, zwrócone. OMS prowadzi zamówienie przez te etapy i odsyła status z powrotem tam, skąd zamówienie przyszło. Klient na Allegro widzi numer przesyłki bez ręcznego wpisywania, sklep oznacza zamówienie jako wysłane.
Automatyzacja czynności
Tu jest największa oszczędność czasu. Po opłaceniu zamówienia OMS rezerwuje towar, wybiera przewoźnika według reguł, generuje etykietę, wystawia fakturę lub paragon przez program księgowy i wysyła klientowi powiadomienie. Pracownik dostaje gotową listę do zbiórki i wydrukowane etykiety.
Raportowanie
Ile zamówień dziennie z każdego kanału, jaki średni czas od opłacenia do wysyłki, ile zwrotów, które produkty generują problemy. Bez OMS te dane są rozsiane po kilku panelach i nikt ich nie składa w całość.
| Zadanie | Bez OMS | Z OMS |
|---|---|---|
| Pobranie zamówień z 3 kanałów | ręcznie, 3 panele | automatycznie, co kilka minut |
| Aktualizacja stanów po sprzedaży | ręcznie lub z opóźnieniem | od razu, we wszystkich kanałach |
| Etykieta kurierska | kopiowanie adresu do panelu przewoźnika | generowana według reguły, jeden klik lub zero |
| Faktura | ręcznie w programie księgowym | automatycznie po wysyłce |
| Numer przesyłki dla klienta | przepisywany do sklepu i marketplace’u | odsyłany automatycznie |
| Raport dzienny | arkusz robiony ręcznie | gotowy w panelu |
Gotowy OMS jak BaseLinker czy własny
Na polskim rynku najpopularniejszym gotowym OMS jest BaseLinker. Ma gotowe integracje z większością marketplace’ów, sklepów, przewoźników i programów księgowych. Dla sklepu, który sprzedaje standardowy towar z jednego magazynu, to zwykle najlepszy wybór na start. Wdrożenie trwa dni, a nie tygodnie.
Własny OMS ma sens, gdy proces w firmie odbiega od standardu i próba wciśnięcia go w gotowe narzędzie kończy się obejściami, których po roku nikt nie rozumie.
Kiedy gotowe narzędzie wystarczy
- Jeden magazyn, produkty bez skomplikowanych kompletów.
- Do kilkuset zamówień dziennie.
- Standardowi przewoźnicy i standardowy obieg dokumentów.
- Zespół, który chce mieć wszystko w jednym znanym panelu i nie planuje głębokich zmian procesu.
Kiedy lepszy jest OMS pisany pod firmę
- Kilka magazynów albo magazyn własny plus hurtownia w dropshippingu, z regułami, skąd wysyłać.
- Komplety, produkty na zamówienie, towar cięty na wymiar, usługi dodatkowe przy zamówieniu.
- Sprzedaż B2B z limitami kupieckimi, odroczonymi płatnościami i częściowymi wysyłkami.
- Wymóg trzymania danych klientów na własnym serwerze albo w konkretnej lokalizacji.
- ERP, którego gotowe narzędzie nie obsługuje, albo obsługuje tylko w podstawowym zakresie.
- Koszt abonamentu przy dużym wolumenie zaczyna przewyższać koszt własnego rozwiązania.
Z naszej praktyki
Sklep z branży wyposażenia wnętrz sprzedawał przez własny sklep, Allegro i dwa mniejsze marketplace’y. Zamówienia przepisywały dwie osoby, a mimo to kilka razy w miesiącu dochodziło do nadsprzedaży. Zaczęliśmy od BaseLinkera, bo proces był standardowy. Po roku firma dołożyła towar na wymiar, który wymagał potwierdzenia wymiarów z klientem przed produkcją. Tego etapu nie dało się ułożyć w gotowym narzędziu, więc dopisaliśmy własny moduł, który przechwytuje takie zamówienia, prowadzi je przez potwierdzenie i dopiero potem oddaje do standardowego obiegu. Reszta nadal działa w BaseLinkerze.
Jak wygląda wdrożenie
Krok po kroku
- Mapa kanałów i systemów. Spisujemy, skąd przychodzą zamówienia, gdzie jest magazyn, kto wystawia dokumenty, którzy przewoźnicy. Rysujemy przepływ jednego zamówienia od kliknięcia do doręczenia.
- Reguły. Kiedy zamówienie jest gotowe do kompletacji, jak wybrać kuriera, kiedy wystawić fakturę, co zrobić z zamówieniem bez towaru. Spisane reguły to połowa wdrożenia.
- Dopasowanie produktów. Każdy produkt musi mieć ten sam symbol lub EAN we wszystkich kanałach. To najbardziej pracochłonny etap, jeśli katalog był prowadzony luźno.
- Konfiguracja albo programowanie. W gotowym OMS ustawiamy integracje i automaty. W własnym piszemy łączniki i panel.
- Praca równoległa. Przez tydzień lub dwa stary i nowy sposób działają obok siebie. Porównujemy listy zamówień i stany.
- Przełączenie i obserwacja. Wyłączamy ręczny obieg. Przez miesiąc sprawdzamy dziennik błędów codziennie.
Ważne
OMS nie naprawi złych danych. Jeśli ten sam produkt ma trzy różne symbole w sklepie, na Allegro i w magazynie, najpierw trzeba to uporządkować. Inaczej system będzie zgłaszał setki zamówień do ręcznego dopasowania i zespół wróci do arkusza.
OMS nie jest po to, żeby pracownik miał mniej pracy. Jest po to, żeby pracownik robił tylko to, czego program zrobić nie może: decydował w przypadkach nietypowych.
Czego OMS nie zrobi
OMS zarządza zamówieniami, a nie magazynem. Nie powie, na której półce leży towar, nie poprowadzi zbiórki wielu zamówień jednocześnie i nie zrobi inwentaryzacji. Do tego służy WMS, który przy małym magazynie często jest częścią tego samego wdrożenia. OMS nie zastąpi też programu księgowego ani ERP. Wystawia dokumenty przez ich API, ale księgowanie i rozliczenia zostają tam, gdzie były.
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy OMS to to samo co BaseLinker?
BaseLinker to jeden z gotowych systemów OMS, najpopularniejszy w Polsce. OMS to kategoria narzędzi. Można mieć OMS bez BaseLinkera, np. własny, i można używać BaseLinkera jako OMS.
Od jakiej liczby zamówień OMS się opłaca?
Nie ma jednego progu. Przy jednym kanale i 20 zamówieniach dziennie zwykle wystarczy dobra konfiguracja sklepu. Przy dwóch kanałach OMS opłaca się już od kilkudziesięciu zamówień dziennie, bo eliminuje nadsprzedaż.
Czy OMS zastąpi program magazynowy?
Nie. OMS pilnuje zamówień, program magazynowy lub ERP pilnuje stanów, dokumentów i rozliczeń. Oba są potrzebne i muszą być połączone.
Ile trwa wdrożenie?
Gotowe narzędzie przy standardowym procesie od kilku dni do dwóch tygodni. Własny OMS od sześciu tygodni w górę, zależnie od liczby integracji. Większość czasu to porządkowanie danych i testy, nie programowanie.
Jeśli zamówienia zjadają Ci więcej czasu niż pakowanie, opisz, skąd przychodzą i jak dziś je obsługujecie. Podpowiemy, czy wystarczy gotowe narzędzie, czy potrzebny jest własny OMS. Zobacz, jak automatyzujemy obsługę zamówień.