Sprzedaż za granicę z PrestaShop: języki, waluty, VAT OSS, dostawy
Multistore czy dodatkowe języki, jak ogólnie działa OSS, których przewoźników wybrać i co zrobić ze zwrotami z Niemiec. Plan pierwszego rynku zagranicznego bez przebudowy sklepu.
Zrobimy to za Ciebie. Opisz problem, a odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.
Opisz projektPrestaShop ma wbudowaną obsługę wielu języków, walut, krajów i stawek podatkowych, więc technicznie sprzedaż za granicę jest „do włączenia”. Problem w tym, że większość decyzji nie jest techniczna: czy drugi rynek to osobny sklep, czy drugi język w tym samym; jak rozliczać VAT; kto zawiezie paczkę i kto odbierze zwrot. Poniżej przechodzimy przez te decyzje w kolejności, w jakiej warto je podejmować.
W skrócie
- Dla pierwszego rynku zagranicznego zwykle wystarczy dodatkowy język i waluta na tej samej instalacji. Multistore wybieraj, gdy drugi rynek ma inny asortyment, inne ceny lub inny dział obsługi.
- Po przekroczeniu unijnego progu sprzedaży na odległość płacisz VAT według stawki kraju kupującego. Procedura OSS pozwala rozliczyć go jedną deklaracją w Polsce. Szczegóły ustal z księgowym przed startem, nie po.
- Dostawa: na początek jeden broker kurierski albo integracja przez BaseLinker, nie umowy z pięcioma przewoźnikami. Zwroty rozwiąż przed pierwszą sprzedażą, bo klient z Niemiec nie odeśle paczki na własny koszt.
- Tłumaczenie to nie tylko opisy produktów: maile, statusy zamówień, regulamin, polityka zwrotów i strony błędów też muszą być w języku klienta.
Multistore czy dodatkowy język na tym samym sklepie
PrestaShop daje dwie drogi. Pierwsza: dodajesz język (np. niemiecki), walutę (euro), kraj i strefę dostawy do istniejącego sklepu. Klient z Niemiec widzi te same produkty, te same ceny przeliczone po kursie, w swoim języku. Druga: włączasz multistore i tworzysz osobny sklep na własnej domenie (np. .de), z własnym katalogiem, cenami, motywem i ustawieniami, ale na tej samej instalacji i z tym samym panelem.
| Pytanie | Dodatkowy język i waluta | Multistore |
|---|---|---|
| Asortyment za granicą | ten sam | może być inny, część produktów ukryta |
| Ceny | przeliczone po kursie, ewentualnie ceny specyficzne per waluta | osobny cennik, niezależny od polskiego |
| Domena | ta sama, z prefiksem języka w adresie | osobna, np. sklep.de |
| SEO | jedna domena, tagi hreflang | osobna domena, osobny autorytet do zbudowania |
| Moduły i motyw | wspólne | można różnicować per sklep |
| Nakład pracy na start | dni | tygodnie |
| Utrzymanie | jedna konfiguracja | każdy sklep ma własne ustawienia do pilnowania |
Nasza zasada: pierwszy rynek zagraniczny na dodatkowym języku, multistore dopiero wtedy, gdy wiesz, że rynek się przyjął i potrzebujesz tam innej oferty. Multistore włączony „na zapas” kosztuje czas przy każdej zmianie ustawień, bo trzeba pamiętać, które z nich są wspólne, a które per sklep.
Kiedy multistore od razu
- Inny asortyment: w Niemczech nie sprzedajesz części katalogu z powodu certyfikatów lub licencji.
- Inne ceny niezależne od kursu: rynek niemiecki ma swoje ceny psychologiczne i poziom konkurencji.
- Osobny zespół obsługi, który ma widzieć tylko swoje zamówienia.
- Osobna marka lub domena, którą już masz i chcesz na niej budować pozycje.
Waluty i ceny
PrestaShop przelicza ceny po kursie, który możesz aktualizować automatycznie lub ustawić ręcznie. Przy sprzedaży w euro sugerujemy kurs ręczny, aktualizowany raz na kilka tygodni, bo kurs automatyczny daje ceny w rodzaju 23,87 euro, które źle wyglądają i zmieniają się codziennie. Dla najważniejszych produktów ustaw ceny specyficzne per waluta (np. 24,90 euro) i pozostaw przeliczanie tylko dla reszty.
Płatności: Przelewy24, Tpay i PayU obsługują karty, które są podstawą płatności za granicą, ale zagraniczny klient oczekuje też swoich lokalnych metod. Sprawdź u operatora, które z nich oferuje dla danego kraju, i porównaj stawki za transakcje kartowe w euro, bo mogą różnić się od stawek krajowych.
VAT i procedura OSS w zarysie
Tu wchodzimy w obszar, w którym nie zastąpimy księgowego, ale wyjaśnimy mechanikę. Przy sprzedaży do konsumentów w innych krajach UE do pewnego progu wartości sprzedaży na odległość (liczonego łącznie dla całej Unii) możesz rozliczać VAT po polsku. Po przekroczeniu progu VAT należy się według stawki kraju kupującego. Zamiast rejestrować się do VAT w każdym kraju osobno, możesz skorzystać z procedury OSS (One Stop Shop): składasz jedną deklarację w Polsce, a urząd rozdziela podatek między kraje.
Dla sklepu oznacza to trzy rzeczy. Po pierwsze, PrestaShop musi mieć osobne reguły podatkowe per kraj, żeby pokazywać cenę brutto z właściwą stawką. Po drugie, cena brutto widoczna dla klienta w Niemczech będzie inna niż w Polsce przy tej samej cenie netto, co trzeba zaakceptować albo ustawić ceny brutto per kraj. Po trzecie, faktury i raporty muszą pozwalać wyciągnąć sprzedaż per kraj z podziałem na stawki, bo tego wymaga deklaracja OSS.
Ważne
Próg, stawki i zasady OSS ustal z księgowym przed pierwszą sprzedażą zagraniczną i wpisz je do sklepu od razu. Zmiana stawek po kilku miesiącach sprzedaży oznacza korygowanie cen brutto, które klienci już widzieli, i faktur, które już poszły.
Dostawy: kto zawiezie paczkę
Na start nie podpisuj umów z pięcioma przewoźnikami. Wybierz jedną z dwóch dróg. Pierwsza to broker kurierski, który ma umowy z wielu przewoźnikami i jedno API; płacisz trochę więcej za paczkę, ale masz jedną integrację i jedno rozliczenie. Druga to integracja przez BaseLinker, który ma gotowe połączenia z większością przewoźników obsługujących kierunki zagraniczne, i w którym etykiety generujesz z tej samej listy zamówień co dla Polski.
W PrestaShop konfigurujesz strefy (np. „Niemcy i Austria”), przypisujesz do nich przewoźników i cenniki według wagi lub wartości. Ustaw osobny cennik dla każdej strefy i sprawdź, czy koszty dostawy pokrywają stawki przewoźnika z marginesem na paczki niestandardowe. Darmowa dostawa od pewnej kwoty działa za granicą tak samo dobrze jak w Polsce, ale próg musi być wyższy, bo paczka kosztuje więcej.
Zwroty z zagranicy
Konsument w UE ma 14 dni na odstąpienie od umowy, a Ty 14 dni na zwrot pieniędzy od odstąpienia. To obowiązuje także wobec klienta z Niemiec czy Czech. Problem jest praktyczny: klient nie zapłaci 20 euro za odesłanie paczki za 30 euro, więc po prostu nie odeśle i zgłosi reklamację u operatora płatności. Rozwiązania: etykieta zwrotna generowana z Twojego konta u przewoźnika, punkt zwrotów u partnera logistycznego w danym kraju albo, przy tanich produktach, zwrot pieniędzy bez odsyłania towaru. Wybierz jedno, zanim ruszysz.
Tłumaczenia: co oprócz opisów
Opisy produktów to największa część pracy, ale nie jedyna. Lista rzeczy, które też muszą być w języku klienta: nazwy kategorii i atrybutów (rozmiar, kolor), teksty w motywie i modułach, maile transakcyjne (potwierdzenie, wysyłka, zwrot), statusy zamówień widoczne w koncie klienta, regulamin i polityka zwrotów dostosowane do prawa danego kraju, strony błędów i komunikaty walidacji w formularzach. Brak któregokolwiek z nich psuje zaufanie bardziej, niż się wydaje: klient, który dostaje polski mail z potwierdzeniem, zaczyna się zastanawiać, czy sklep jest prawdziwy.
Dla opisów przy dużym katalogu stosujemy tłumaczenie maszynowe z korektą dla najlepiej sprzedających się produktów. Tłumaczenie całego katalogu ręcznie ma sens, gdy sprzedajesz kilkaset produktów premium, nie dziesięć tysięcy części zamiennych.
Pierwszy rynek zagraniczny krok po kroku
- Wybierz jeden rynek. Zwykle Niemcy, Czechy lub Słowacja. Jeden kraj, jeden język, jedna waluta.
- Ustal VAT z księgowym. Próg, OSS, stawki per kraj. Wpisz reguły podatkowe do PrestaShop.
- Dodaj język, walutę, kraj i strefę dostawy. Na istniejącej instalacji, bez multistore.
- Przetłumacz warstwę obsługi. Maile, statusy, regulamin, zwroty, komunikaty. Dopiero potem opisy.
- Skonfiguruj dostawę i zwroty. Jeden broker albo BaseLinker, cennik per strefa, procedura zwrotu.
- Ustaw hreflang i uruchom. Tagi językowe dla Google, testowe zamówienie z zagranicznego adresu, start.
Z naszej praktyki
Sklep z wyposażeniem wnętrz zaczynał sprzedaż do Niemiec od multistore na osobnej domenie, bo „tak robią duzi”. Po pół roku drugi sklep miał inne ustawienia modułów, osobny cache do pilnowania i nikt nie wiedział, które promocje gdzie działają. Przenieśliśmy rynek niemiecki na dodatkowy język i walutę w głównym sklepie, z cenami specyficznymi per waluta dla 200 najważniejszych produktów. Sprzedaż się nie zmieniła, a czas obsługi panelu spadł o kilka godzin tygodniowo.
Sprzedaż za granicę to nie projekt informatyczny. Techniczne włączenie języka i waluty zajmuje dzień. Decyzje o podatkach, zwrotach i obsłudze klienta zajmują tygodnie i to one decydują, czy rynek się uda.
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy muszę mieć domenę krajową, np. .de?
Nie na start. Prefiks językowy na głównej domenie z poprawnymi tagami hreflang wystarcza. Domena krajowa ma sens, gdy rynek rośnie i chcesz budować osobną markę.
Czy mogę pokazywać ceny tylko w złotówkach?
Możesz, ale klient z Niemiec przeliczy i pójdzie dalej. Waluta lokalna jest warunkiem sprzedaży, a nie dodatkiem.
Co z obsługą klienta w obcym języku?
Na start wystarczy mail z odpowiedzią w ciągu doby, obsługiwany przez osobę znającą język albo z tłumaczem maszynowym i korektą. Telefon w języku klienta dodaj, gdy rynek przekroczy kilkadziesiąt zamówień miesięcznie.
Czy BaseLinker obsłuży zamówienia zagraniczne razem z polskimi?
Tak. Zamówienia ze sklepu w euro trafiają na tę samą listę, a etykiety zagraniczne generujesz u tego samego przewoźnika lub brokera. Faktury w euro wystawia moduł fakturowania po ustawieniu waluty dokumentu.
Konfigurujemy PrestaShop pod sprzedaż zagraniczną: języki, waluty, reguły podatkowe, strefy dostaw i integrację z przewoźnikami. Zobacz, jak budujemy i rozwijamy sklepy na PrestaShop.