Pilna sprawa ze sklepem? 573 003 991 kontakt@edukowski.pl pon.–pt. 8:00–16:00
Konwersja · 7 min czytania

Wyszukiwarka w sklepie: dlaczego standardowa przegrywa i co zamiast

Klient, który używa wyszukiwarki, wie, czego chce. Standardowa wyszukiwarka PrestaShop często mu tego nie pokaże. Co nie działa, czym to zastąpić i jak mierzyć wyniki.

Eryk Dukowski
Eryk Dukowski
· aktualizacja 2.11.2026
Konwersja
Wyszukiwarka w sklepie.
Baza wiedzy EDUKOWSKI
Potrzebujesz pomocy?

Zrobimy to za Ciebie. Opisz problem, a odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.

Opisz projekt
Oznaczenia w artykule
WażnePilneWskazówkaZ praktykiKrok po kroku

Osoba, która wpisuje coś w wyszukiwarkę sklepu, jest najbliżej zakupu z całego ruchu. Ma konkretną potrzebę i chce ją załatwić w kilka sekund. Jeśli w odpowiedzi dostaje „brak wyników” albo listę przypadkowych produktów, wychodzi. Standardowa wyszukiwarka w PrestaShop i większości innych platform została zaprojektowana wiele lat temu i nie nadąża za tym, jak ludzie dziś szukają.

W skrócie

  • Wbudowana wyszukiwarka szuka dokładnych ciągów znaków. Nie rozumie literówek, odmiany słów ani synonimów.
  • Najpierw zmierz: ile wyszukiwań kończy się bez wyników i czego ludzie wtedy szukają. To gotowa lista rzeczy do naprawy.
  • Rozwiązania oparte na Elasticsearch albo podobnych silnikach dają podpowiedzi, poprawianie błędów, filtry w wynikach i ranking według sprzedaży.
  • Wyszukiwarka to nie jednorazowe wdrożenie. Co miesiąc przeglądasz zapytania bez wyników i dopisujesz synonimy.

Jak szuka standardowa wyszukiwarka PrestaShop

PrestaShop buduje indeks słów z nazw, opisów, cech i kodów produktów. Gdy klient coś wpisuje, system dzieli zapytanie na słowa i szuka ich w indeksie, dopasowując początek słowa. Na tym w zasadzie kończy się inteligencja. Działa to poprawnie, dopóki klient wpisuje dokładnie to, co jest w nazwie produktu, bez błędu i w tej samej formie gramatycznej.

Dodatkowo indeks trzeba przebudowywać po zmianach w katalogu. Przy dużym katalogu pełna reindeksacja trwa minuty i obciąża bazę danych. Jeśli nie jest ustawiona automatycznie, nowe produkty mogą być przez wiele dni niewidoczne w wyszukiwarce, choć są w kategoriach.

Gdzie klient się potyka

Literówki i brak polskich znaków

Klient na telefonie pisze szybko. „Słuchwaki”, „sluchawki”, „sluchawki bezprzewodowe” to trzy różne zapytania, a wbudowana wyszukiwarka dopasuje poprawnie co najwyżej jedno. Brak polskich znaków jest szczególnie częsty, bo część klawiatur w telefonach wymaga przytrzymania klawisza, żeby je wpisać.

Odmiana i liczba mnoga

W nazwie masz „krzesło biurowe”, klient wpisuje „krzesła biurowe” albo „krzeseł”. Dopasowanie po początku słowa pomaga tylko częściowo, bo „krzes” pasuje, ale „biurow” już nie zawsze, zależnie od końcówki.

Synonimy i język branżowy

Producent nazywa produkt „zestaw głośnomówiący”, klient szuka „głośnik do telefonu”. W budowlance jedna rzecz nazywa się „wkręt”, „śruba” albo „blachowkręt” zależnie od regionu i wykształcenia klienta. Standardowa wyszukiwarka nie wie, że to to samo.

Kody produktów i numery katalogowe

W B2B klient często wpisuje symbol: „ABC-1234”, „ABC1234”, „abc 1234”. Każdy z tych zapisów to inny ciąg znaków. Do tego dochodzą numery zamienników i kody EAN, których często w ogóle nie ma w indeksie.

Zapytania z kilkoma cechami

„Czarna kurtka zimowa damska L” to zapytanie, w którym klient podał kategorię, kolor, sezon, płeć i rozmiar. Wbudowana wyszukiwarka szuka wszystkich słów w opisie i albo nie znajduje nic, albo zwraca produkty, w których te słowa występują przypadkiem.

Uwaga

Najgorszy wariant to wyszukiwarka, która przy braku dopasowania pokazuje pustą stronę. Klient nie dostaje żadnej podpowiedzi, co zrobić dalej. Minimum to pokazanie popularnych kategorii i najlepiej sprzedających się produktów, a docelowo wyników dla poprawionego zapytania.

Najpierw zmierz, potem wybieraj narzędzie

Zanim wydasz pieniądze na nową wyszukiwarkę, sprawdź, jak duży masz problem. Dane są w dwóch miejscach.

  • Panel PrestaShop: Statystyki, sekcja wyszukiwań w sklepie. Pokazuje, co klienci wpisywali i ile wyników dostali. Zapytania z zerem wyników to pierwsza lista do analizy.
  • Google Analytics 4: jeśli adres wyników wyszukiwania zawiera parametr z zapytaniem, włącz śledzenie wyszukiwania w witrynie. Dostaniesz liczbę wyszukiwań, udział sesji z wyszukiwaniem i konwersję tych sesji względem pozostałych.

Dwa wskaźniki mówią najwięcej. Pierwszy to odsetek wyszukiwań bez wyników. Jeśli przekracza kilka procent, tracisz klientów każdego dnia. Drugi to współczynnik konwersji sesji z wyszukiwaniem w porównaniu z sesjami bez. Jeśli jest niższy albo podobny, wyszukiwarka nie robi swojej roboty, bo osoby szukające powinny kupować wyraźnie częściej.

Co sprawdzićGdzieCo oznacza zły wynik
Wyszukiwania bez wynikówpanel sklepu, statystykibrakuje synonimów, produktów albo tolerancji literówek
Najczęstsze zapytaniapanel sklepu, GA4czy pierwsze wyniki dla nich to właściwe produkty
Konwersja sesji z wyszukiwaniemGA4wyniki są trafne, ale słabo posortowane, albo nietrafne
Wyszukiwania powtórzone w jednej sesjiGA4, ścieżkiklient nie znalazł za pierwszym razem i poprawia zapytanie
Czas odpowiedzi wyszukiwarkinarzędzia deweloperskie, logipowyżej sekundy klient myśli, że sklep nie działa

Co zamiast: trzy poziomy

Poziom 1: poprawki w standardowej wyszukiwarce

Zanim coś wymienisz, sprawdź ustawienia. W PrestaShop możesz ustawić wagi dla nazwy, kodu, opisu i cech, dodać aliasy słów (to prosty słownik synonimów) i ustawić automatyczną reindeksację. Dopisanie kilkudziesięciu aliasów na podstawie listy zapytań bez wyników to godzina pracy i często pierwszy zauważalny efekt. Nie rozwiąże to literówek ani odmiany, ale załata najczęstsze dziury.

Poziom 2: moduł wyszukiwarki z podpowiedziami

Moduły z podpowiedziami na żywo pokazują wyniki już podczas pisania, razem ze zdjęciem, ceną i kategorią. Lepsze z nich tolerują literówki i mają własny indeks, który nie obciąża głównej bazy przy każdym zapytaniu. To dobra droga dla sklepów do kilku tysięcy produktów, w których klient szuka po nazwie.

Poziom 3: silnik wyszukiwania, np. Elasticsearch

Elasticsearch i podobne silniki (OpenSearch, Meilisearch, Typesense) działają jako osobna usługa obok sklepu. Produkty są do nich indeksowane, a sklep odpytuje je zamiast własnej bazy. Co to daje w praktyce: analizę językową dla polskiego (odmiana, podstawy słów), tolerancję literówek, synonimy, podpowiedzi, filtry w wynikach liczone w milisekundach nawet przy setkach tysięcy produktów oraz ranking, który uwzględnia sprzedaż i dostępność, a nie tylko dopasowanie słów.

Koszt to osobny serwer albo usługa w chmurze, moduł łączący sklep z silnikiem i czas na konfigurację. Opłaca się przy dużym katalogu, w B2B z wyszukiwaniem po kodach i zamiennikach oraz wszędzie tam, gdzie wyszukiwarka generuje dużą część sprzedaży.

Z naszej praktyki

Hurtownia części z około 80 tysiącami pozycji używała standardowej wyszukiwarki. Klienci wpisywali numery katalogowe z myślnikami, bez myślników i ze spacjami, a wyszukiwarka znajdowała tylko zapis identyczny z bazą. Jedna czwarta zapytań kończyła się bez wyników. Postawiliśmy Elasticsearch z normalizacją kodów (usuwanie znaków rozdzielających przed porównaniem) i indeksem zamienników. Zapytania bez wyników spadły do pojedynczych procentów, a czas odpowiedzi wyszukiwarki z ponad dwóch sekund do kilkudziesięciu milisekund.

Filtrowanie wyników i sortowanie

Wyszukiwarka, która zwraca 400 produktów na „kurtka”, nie pomaga. Klient musi dalej zawęzić: płeć, rozmiar, kolor, cena. Dlatego strona wyników powinna mieć te same filtry co kategoria, a filtry powinny pokazywać liczbę produktów przy każdej opcji. Sortowanie domyślne nie powinno być alfabetyczne. Najlepiej działa trafność połączona z popularnością: najpierw produkty, które dokładnie pasują i dobrze się sprzedają, dalej reszta. Produkty niedostępne na końcu albo w ogóle poza wynikami, zależnie od tego, czy przyjmujesz zamówienia na towar w drodze.

Wyszukiwarka to rozmowa ze sprzedawcą. Dobry sprzedawca rozumie, co klient ma na myśli, nawet jeśli ten się przejęzyczy.

Jak to utrzymywać

Krok po kroku

  1. Raz w miesiącu wyciągnij zapytania bez wyników. Posortuj po liczbie wystąpień. Zajmij się pierwszą dwudziestką.
  2. Dopisz synonimy albo popraw dane produktów. Jeśli klienci szukają „lodówka do zabudowy”, a Ty masz „chłodziarka do zabudowy”, dopisz synonim. Jeśli szukają produktu, którego nie masz, to sygnał dla zakupów.
  3. Sprawdź pierwsze pięć wyników dla dziesięciu najpopularniejszych zapytań. Czy to produkty, które chcesz sprzedawać? Jeśli nie, popraw wagi albo ranking.
  4. Porównaj konwersję sesji z wyszukiwaniem. Miesiąc do miesiąca. Jeśli spada, coś się popsuło: nowy import produktów, zmiana w indeksie, moduł.

Pytania, które słyszymy najczęściej

Czy Elasticsearch to nie przesada dla sklepu z dwoma tysiącami produktów?

Zwykle tak. Przy takim katalogu dobry moduł z podpowiedziami i uporządkowane aliasy w PrestaShop wystarczą. Elasticsearch ma sens od kilkunastu tysięcy produktów albo przy wyszukiwaniu po kodach w B2B.

Czy nowa wyszukiwarka wpłynie na SEO?

Strony wyników wyszukiwania powinny być wyłączone z indeksowania przez Google niezależnie od silnika. Nowa wyszukiwarka nie zmieni pozycji, ale może poprawić zachowanie użytkowników na stronie, co pośrednio pomaga.

Co z wyszukiwaniem głosowym i obrazem?

W polskich sklepach małych i średnich to wciąż margines. Najpierw dopilnuj literówek, synonimów i kodów. To przyniesie więcej niż każda nowinka.

Ile trwa wdrożenie Elasticsearch przy sklepie na PrestaShop?

Od tygodnia do trzech, zależnie od liczby cech do indeksowania i tego, czy budujemy filtry w wynikach. Największa część pracy to dopasowanie analizy językowej i rankingu do Twojego asortymentu.

Chcesz sprawdzić, ile wyszukiwań w Twoim sklepie kończy się bez wyników, i dobrać rozwiązanie na miarę katalogu? Robimy moduły wyszukiwania dla PrestaShop, od poprawek po Elasticsearch. Zobacz, jakie moduły budujemy.

Przydało się?

Oceń ten artykuł

Brak ocen. Bądź pierwszy.
Podaj dalej

Udostępnij artykuł

Eryk Dukowski
Autor
Eryk Dukowski

Właściciel EDUKOWSKI. Od 2015 roku programuję sklepy PrestaShop, moduły i integracje z systemami ERP. Piszę o tym, co widzę w codziennej pracy ze sklepami: wydajności, sprzedaży B2B, automatyzacji i migracjach.

Podobne artykuły

Wszystkie artykuły →