Jedna baza produktów dla sklepu, hurtowni i marketplace’ów: kiedy małej firmie potrzebny jest PIM
Kiedy wystarczy kartoteka w ERP, kiedy przestaje wystarczać i co daje osobny system do zarządzania informacją o produktach. Atrybuty, zdjęcia, tłumaczenia i kanały sprzedaży bez kopiowania danych.
Zrobimy to za Ciebie. Opisz problem, a odpowiemy w ciągu 24 godzin roboczych.
Opisz projektFirma sprzedaje przez sklep własny, przez Allegro, przez platformę B2B dla hurtowników i przez dwa inne marketplace’y. Ten sam produkt ma w każdym z tych miejsc inny opis, inne zdjęcie i inną nazwę, bo każdy kanał ktoś kiedyś uzupełniał osobno. Gdy producent zmienia parametr, trzeba poprawić pięć miejsc. PIM, czyli system do zarządzania informacją o produktach, powstał właśnie po to, żeby poprawiać jedno. Pytanie brzmi, czy mała firma go potrzebuje, czy wystarczy jej dobrze używany ERP.
W skrócie
- ERP przechowuje dane handlowe i magazynowe produktu. PIM przechowuje dane sprzedażowe: opisy, atrybuty, zdjęcia, tłumaczenia, dopasowanie do kanałów. To różne rzeczy i różne osoby za nie odpowiadają.
- Przy jednym kanale i kilkuset produktach wystarczy ERP plus sklep. PIM ma sens, gdy kanałów jest kilka, produktów tysiące, a treści są tłumaczone.
- Nie zaczynaj od wyboru narzędzia. Zacznij od spisania, kto dziś edytuje jakie dane i w jakim miejscu. Zwykle okazuje się, że źródeł prawdy jest sześć.
- Dla małej firmy PIM nie musi być dużym systemem. Często wystarczy lekki moduł nad sklepem albo prosta aplikacja pisana pod firmę.
Co jest w ERP, a czego w ERP nie ma
Program magazynowy, czy to Subiekt, Optima, enova365, czy większy system, prowadzi kartotekę towaru pod kątem handlu i magazynu: symbol, nazwa, jednostka, stawka VAT, ceny, stany, dostawca. To dane, które muszą być poprawne na fakturze i w inwentaryzacji. Nie ma tam zwykle miejsca na opis sprzedażowy w trzech językach, dziesięć zdjęć, atrybuty do filtrów w sklepie, tytuł pod Allegro ograniczony do określonej liczby znaków i opis techniczny w formacie, którego oczekuje marketplace.
Dlatego te dane lądują w sklepie. Przez jakiś czas to działa: sklep jest „źródłem prawdy” dla treści, ERP dla stanów i cen. Problem zaczyna się, gdy pojawia się drugi, trzeci i czwarty kanał, bo każdy chce treści w innym formacie i każdy ma swój panel do edycji.
Kiedy ERP i sklep wystarczą
- Sprzedajesz przez jeden sklep i ewentualnie jeden marketplace, na którym oferty wystawiasz z danych sklepu.
- Produktów jest do kilkuset, a zmiany opisów zdarzają się rzadko.
- Jeden język i jeden rynek.
- Jedna osoba odpowiada za treści i panuje nad nimi.
- Marketplace’y, na których sprzedajesz, akceptują treści w podobnym układzie co sklep.
W takiej firmie dokładanie PIM to dodatkowy system do utrzymania bez korzyści. Lepiej uporządkować atrybuty w sklepie i zadbać o integrację ze stanami i cenami z ERP.
Kiedy PIM zaczyna się opłacać
Sygnały są dość powtarzalne i zwykle pojawiają się razem.
| Sygnał | Co się dzieje bez PIM | Co daje PIM |
|---|---|---|
| Trzy lub więcej kanałów sprzedaży | ten sam produkt ma różne nazwy i opisy w każdym kanale | jeden opis bazowy i warianty na kanał w jednym miejscu |
| Tysiące produktów, częste zmiany od producentów | zmiana parametru to poprawka w kilku panelach, część zostaje niepoprawiona | jedna zmiana, publikacja do wszystkich kanałów |
| Sprzedaż w kilku językach | tłumaczenia żyją w arkuszach i mailach do tłumacza | wersje językowe przy produkcie, widoczne braki tłumaczeń |
| Rozbudowane atrybuty techniczne | filtry w sklepie nie działają, bo dane są w opisie, nie w polach | atrybuty jako pola z listami wartości, gotowe do filtrów i porównań |
| Zdjęcia w różnych wymaganiach kanałów | ręczne kadrowanie pod każdy marketplace | jedno zdjęcie źródłowe i automatyczne warianty |
| Kilka osób edytuje treści | nikt nie wie, kto co zmienił i czy produkt jest gotowy do publikacji | statusy kompletności, historia zmian, podział pracy |
Wskazówka
Zanim zdecydujesz o PIM, zrób prosty test: wybierz dziesięć produktów i sprawdź, czy mają tę samą nazwę, ten sam opis i to samo zdjęcie główne w sklepie, na Allegro i w cenniku B2B. Jeśli w połowie przypadków się różnią, masz problem z danymi, a nie z narzędziem. PIM go rozwiąże tylko wtedy, gdy wcześniej ustalisz, która wersja jest właściwa.
Atrybuty: najważniejsza i najbardziej zaniedbana część
Atrybut to cecha produktu zapisana w osobnym polu z określoną listą wartości: moc 500 W, kolor niebieski, średnica 32 mm. Dopóki te dane siedzą w opisie jako tekst, sklep nie może po nich filtrować, Allegro nie dopasuje produktu do parametrów kategorii, a klient B2B nie porówna dwóch pozycji. Porządkowanie atrybutów to zwykle największa część pracy przy wdrożeniu PIM i jednocześnie największa korzyść.
Jak podejść do atrybutów w małej firmie
- Spisz, po czym klienci filtrują i pytają: to są atrybuty, które muszą być polami.
- Dla każdego atrybutu ustal jednostkę i listę dopuszczalnych wartości. „Niebieski” i „nieb.” to ma być jedna wartość.
- Przypisz atrybuty do kategorii, nie do wszystkich produktów. Wiertarka ma moc, śruba ma gwint.
- Zmapuj swoje atrybuty na parametry marketplace’ów. Allegro ma własne listy parametrów w kategoriach i oferta bez nich wypada gorzej.
- Dopiero potem wypełniaj dane. Wypełnianie przed uporządkowaniem kończy się drugim porządkowaniem.
Zdjęcia i tłumaczenia
Zdjęcia w PIM to nie tylko pliki, ale też reguły: które zdjęcie jest główne, jakie kadry generują się dla sklepu, jakie dla marketplace’u, czy zdjęcie ma tło do usunięcia. Przy kilku tysiącach produktów automatyczne generowanie wariantów oszczędza tygodnie pracy. Tłumaczenia z kolei potrzebują widoczności braków: które produkty mają opis po czesku, a które jeszcze nie. W arkuszu tego nie widać, w PIM to zwykły filtr.
PIM w małej firmie nie musi być dużym systemem
Słowo PIM kojarzy się z wdrożeniami w korporacjach. Dla małej firmy to zwykle jedno z trzech rozwiązań.
- PrestaShop jako PIM. Jeśli sklep jest głównym kanałem, a inne kanały zasilane są z jego danych, PrestaShop z uporządkowanymi cechami i atrybutami oraz dodatkowymi polami na warianty treści dla marketplace’ów może pełnić tę rolę. Tanie, bo nie dokłada systemu.
- Gotowy PIM. Na rynku są systemy otwarte i płatne. Dają dużo, ale wymagają wdrożenia, utrzymania i integracji z każdym kanałem. Opłacalne przy wielu kanałach i wielu językach.
- Lekka aplikacja pisana pod firmę. Baza produktów z atrybutami, zdjęciami i wersjami językowymi, z eksportem do sklepu, BaseLinkera i cennika B2B. Robi dokładnie to, co firma potrzebuje, bez funkcji, których nikt nie użyje. Często najlepszy stosunek kosztu do efektu w firmie z kilkoma tysiącami produktów.
Z naszej praktyki
Importer narzędzi ogrodniczych sprzedawał przez sklep, Allegro, dwa marketplace’y i platformę B2B. Dane o 6000 produktów edytowano w pięciu panelach i jednym arkuszu, a tłumaczenia na czeski zlecano mailem. Napisaliśmy prostą aplikację: produkt, atrybuty z listami wartości, zdjęcia z automatycznymi kadrami, trzy wersje językowe i statusy kompletności. Z niej dane trafiają do PrestaShop, przez BaseLinker na marketplace’y i do cennika B2B. Zmiana parametru od producenta zajmuje teraz jedną edycję zamiast pięciu, a liczba ofert na Allegro bez wymaganych parametrów spadła z około 1800 do zera.
PIM nie jest narzędziem do wpisywania danych. Jest narzędziem do tego, żeby wpisać je raz.
Jak zacząć, zanim wybierzesz narzędzie
Krok po kroku
- Mapa źródeł. Spisz, jakie dane produktu istnieją, gdzie są edytowane i przez kogo. Zwykle wychodzi pięć do ośmiu miejsc.
- Decyzja o źródle prawdy. Dla każdego rodzaju danych jedno miejsce. Dane handlowe w ERP, treści w PIM albo w sklepie, stany zawsze z ERP.
- Model atrybutów. Lista atrybutów po kategoriach, jednostki, wartości, mapowanie na marketplace’y.
- Wybór rozwiązania. Dopiero teraz: sklep jako PIM, gotowy system albo aplikacja pod firmę. Wybór zależy od liczby kanałów, języków i osób.
- Integracje wyjściowe. PIM do sklepu, do BaseLinkera, do cennika B2B. Publikacja ma być jednym kliknięciem albo automatem po zmianie statusu produktu na „gotowy”.
- Migracja danych. Przeniesienie i wyczyszczenie istniejących treści. To najdłuższy etap i warto zacząć go od kategorii, które sprzedają najwięcej.
Pytania, które słyszymy najczęściej
Czy PIM zastępuje ERP?
Nie. ERP dalej prowadzi stany, ceny, dokumenty i księgowość. PIM przechowuje treści sprzedażowe. Integracja łączy oba: z ERP przychodzi symbol i cena, z PIM opis, atrybuty i zdjęcia.
Czy BaseLinker może być PIM?
BaseLinker dobrze zarządza ofertami i zamówieniami w kanałach, ale nie jest zaprojektowany do prowadzenia bogatych treści i tłumaczeń. W wielu firmach zasilamy go z PIM albo ze sklepu, a nie odwrotnie.
Ile produktów uzasadnia osobny PIM?
Bardziej niż liczba produktów liczy się liczba kanałów i języków. Firma z 2000 produktów w trzech językach i czterech kanałach skorzysta bardziej niż firma z 20 000 produktów w jednym sklepie.
Jak długo trwa wdrożenie lekkiej aplikacji PIM?
Sama aplikacja z integracjami to zwykle od sześciu do dwunastu tygodni. Porządkowanie i migracja danych zależą od ich stanu i mogą trwać dłużej niż budowa narzędzia.
Masz produkty w kilku panelach i arkuszach, a każda zmiana to poprawki w pięciu miejscach? Opisz swoje kanały i liczbę produktów, a zaproponujemy, czy wystarczy porządek w sklepie, czy lepsza będzie osobna baza produktów. Zobacz, jak piszemy programy na zamówienie.